Zmiany, wielkie zmiany


Żyj
 / 
16 grudnia 2014
 / 
by Katarzyna Kubiczek

Pewnie niektórzy już zauważyli, że mamy nową nazwę. Od dzisiaj w sieci występuję jako Lefti.

Zastanawiacie się pewnie skąd i po co ta zmiana?

Znacie to uczucie, kiedy zakładacie bluzkę, buty, czapkę cokolwiek i wychodząc w tym na ulicę macie wrażenie, że wszyscy na Was patrzą? Zastanawiacie się, co jest nie tak? Pytacie przyjaciółkę, kochanka, ale oni nie potwierdzają Waszych obaw, mówiąc – świetnie wyglądasz, wydaje ci się.

Dokładnie tak samo było ze sposobami, one mnie nie definiowały. Za każdym razem, gdy miałam podać komukolwiek tą nazwę czułam się dziwnie, bo teoretycznie rozmawiamy o czymś, co jest moje, o mojej pasji, z drugiej jednak strony to mnie nie określa.

Zaczynając swoją przygodę z blogowaniem niewiele wiedziałam o tym jak to wszystko funkcjonuje. Wybierając nazwę nie wzięłam pod uwagę najważniejszego, że ona będzie mi towarzyszyć w tym wirtualnym świcie tworząc integralną część tego, co chcę Wam przekazać.

Co mi się właściwie w tych sposobach nie podobało?

Najkrócej mówiąc była taka „przemądrzalska”, a ja taka nie jestem. Oczywiście jest we mnie jakiś pierwiastek moralizatorsko- pierdzący, który zresztą w sobie bardzo lubię, ale po za tym jestem bardzo otwartą na ludzi osobą. Nie mogłam pozbyć się wrażenia, że poprzednia nazwa nie oddawała tej części mnie.

Dlaczego Lefti?

Nie pytajcie mnie o genezę powstania tej nazwy, bo jest straszna. Pomysłodawcą jest mój mąż, a w burzy mózgów brały udział osoby, które znają mnie najlepiej.

W tym miejscu pragnę podziękować Patrycji Annie, Paulinie, Jo Asi i obu Agnieszkom – „siostrom”. Wszystkie jesteście kochane, że próbowałyście mi pomóc.

Miała być nagroda, ale wiadomo mąż to mąż, nagrody nie będzie, zresztą ku jego wielkiemu niezadowoleniu, bo jest przekonany, że za taką niebanalną nazwę należy mu się, co najmniej BMW.

Czy zmiana oznacza, że już nie będę pisała o tym, o czym dotychczas?

Nie, zmiana nazwy niczego takiego nie oznacza. Dotychczasowa treść bloga była i jest moja. W każdym tekście jestem ja, nad wszystkim, co piszę zastanawiam się 100-kroć razy i o każdej porze dnia i nocy mogę podpisać się pod tym rękoma i nogami.

Pojawił się, co prawda jeden wpis, który pisałam pod wpływem silnych emocji i który nigdy nie powinien zostać opublikowany. On zniknął z bloga i mam nadzieję, że już nigdy nie wykażę się takim brakiem profesjonalizmu. Pozostała treść jest tym, o czym póki, co chcę pisać, więc takich tekstów się spodziewajcie.

Ciekawe, czy ktokolwiek z Was jest w stanie podać, który to tekst? Przewidziana jest nagroda.

Świeżością w tym temacie będą teksty bardziej osobiste, takie moje, które będę pisałam, jako matka, ale również, jako kobieta. Krótko mówiąc, więcej mnie będzie na blogu.

Na koniec podsumowanie zmian technicznych

Obecny adres strony www.sposobynadzieci.pl będzie przekierowywał na nowy, czyli www.lefti.pl

Dotychczasowy fanpage na facebooku powoli będzie przechodził w niepamięć. Nie wyznaczyłam co prawda daty kiedy usunę go całkowicie, pewnie  będzie to zależało od tego ilu z Was polubi Lefti, ale na pewno taki dzień nadejdzie.

TUTAJ macie nasz nowy fanpage, na który najgłośniej jak to jest możliwe w sieci Was ZAPRASZAM!!!!!!!!!

To tutaj będziecie na bieżąco z tym co u nas. Cieszę się z każdego z Was, który z nami zostanie, ale jednocześnie zdaję sobie sprawę, że zaczynam od nowa, a wiadomo początki nigdy do łatwych nie należą.

To chyba wszystko, jeśli mogę mieć do Was prośbę – pamiętajcie, że to Wy tworzycie ten blog, bez Waszej aktywności już dawno zabrakłoby mi zapału, więc komentujcie, lajkujcie, sherujcie i bądźcie ze mną w kontakcie.

Pokaż ten wpis światu

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress