Uwierz w swoje dziecko


Wychowuj
 / 
15 lutego 2015
 / 
by Katarzyna Kubiczek

Często się zastanawiam dlaczego rodzicom tak bardzo zależy by udowodnić swoim dzieciom, że te nic nie potrafią?

Wiesz o których sytuacjach mówię, prawda?

Tego nie otwieraj, tego nie ruszaj, tego nie nie możesz, tam nie pójdziesz, zobacz jak to źle zrobiłeś, daj ja to zrobię lepiej,  na to masz jeszcze czas… Wyobrażacie sobie teraz siebie w świecie dorosłych, którzy wiecznie częstują Was takimi tekstami. Przecież nic tylko sobie w łeb strzelić, albo się położyć  i czekać nie wiadomo na co.

Skąd to się bierze, że dla rodziców nigdy nie jesteśmy wystarczająco gotowi, na życie po prostu? Teoretycznie ich dziecko to najpiękniejsze, najmądrzejsze, najbystrzejsze. Żadne inne tak dojrzale nie odpowiada. Jednak jak przyjdzie co do czego, to nic nie potrafi.

Poproście swojego partnera by przez tydzień wyrywał Wam wszystko z rąk i robił wszystko za Was otaczając opieką, jakbyście byli ubezwłasnowolnieni. Do tego niech powtarza, że tego to Ty na pewno nie umiesz, nie próbuj nawet bo sobie krzywdę zrobisz. Ile wytrzymacie? Dzień, dwa? Ja nie wytrzymałabym godziny. W akcie desperacji i chęci udowodnienia mu, że potrafię wlazłabym tam gdzie mnie jeszcze nie było, a zaraz potem zaczęłabym się zastanawiać, jak ja mam teraz stąd zejść nie przyznając się, że jednak miał rację?

Z dziećmi jest tak samo. One niemalże od początku muszą nam udowadniać, że potrafią, że są już gotowe, a my zamiast w nie wierzyć udowadniamy im, że się mylą. Nie potrafimy ich motywować, a nie ma lepszego narzędzia do rozwoju człowieka niż motywacja. Wiara w to, że się uda, a nawet jak się nie uda to na pewno będziemy mądrzejsi i bogatsi o masę fantastycznych doświadczeń. Czasem bolesnych, ale wnoszących w nasze życie ogromną wartość.

Motywacja

Znasz ją doskonale z własnego życia, który Twój szef był tym prawdziwym przywódcą? Ten który wiecznie kopał Cie po dupie mówiąc, że on zrobiłby to lepiej i kolejny raz się na Tobie zawiódł? Czy ten, który mimo Twoich niedociągnięć mówił, że już jest świetnie, a mamy jeszcze trochę czasu by dopieścić szczegóły? Każda czytająca ten tekst osoba udzieliła tej samej odpowiedzi. Nie ma wśród nas nikogo, kto chce zdobywać szczyty poprzez udowadnianie komuś, że jest godny tego, by w niego uwierzył.

Tak wiem, trafiając na pierwszego szefa, możesz dużo osiągnąć kierując się chęcią udowodnienia mu, że się mylił. Tylko czy jak już mu to udowodnisz, to rzucisz mu się na szyję, dziękując, że był przy Tobie? Czy spluniesz mu tym sukcesem w twarz pełen nienawiści, że w Ciebie nie wierzył?

Stań tam jako rodzic i przyjmij tą zniewagę od swojego dziecka, a następnie wyjdź ponad to by odbudować relację. Masz rację – jeśli to jest w ogóle możliwe to wymaga od Ciebie dojrzałości, której najprawdopodobniej nie posiadasz. Gdyby było inaczej nie stałbyś tam teraz ocierając twarz.

Dzieci oczekują od nas tego, że będziemy w nie wierzyć. Choćby cały świat zwątpił, choćby ono samo zwątpiło to Ty masz w nie wierzyć. Wiesz dlaczego? Bo masz całkowitą rację ono jest najpiękniejsze, najmądrzejsze, najbystrzejsze i nikt tak jak ono tak dojrzale nie odpowiada.

Pokaż ten wpis światu

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress