„Tylko nie mów mamie”


Rozmówki Małej Główki
 / 
14 września 2013
 / 
by Katarzyna Kubiczek

Toni Maguire

Gdy wracałam z tą książką z biblioteki, byłam przekonana, że jej nie przeczytam. Będąc mamą, nie chcę przeżywać emocji, które wiążą się z poznawaniem takich historii. Nie rozumiałam, dlaczego ją w ogóle wzięłam, gdy bibliotekarka mi ją polecała, zamiast powiedzieć, że tego rodzaju książki mnie nie interesują.   Odłożyłam ją, więc na półkę i zatopiłam się w innych przyniesionych tego dnia pozycjach. Dlaczego jednak po nią sięgnęłam? Może dlatego, że czasami robimy rzeczy, o które byśmy siebie nie podejrzewali?

Jest to prawdziwa historia, w której Toni opowiada o najobrzydliwszej zbrodni, jakiej może doświadczyć dziecko – molestowaniu przez swojego ojca. Jednak wbrew pozorom, nie to, wstrząsnęło mną najbardziej, lecz ogromne pragnienie bycia kochaną przez matkę. To jak bardzo ta bezbronna dziewczynka idealizowała kobietę, która zdawała sobie sprawę ze wszystkiego, co działo się w ich domu, powodowało, że w miarę czytania tej historii narastała we mnie, z jednej strony złość, z drugiej kompletne niezrozumienie. Jak można wybaczyć coś takiego? Jak można po tych wszystkich latach powiedzieć: „…jestem twoją córką…”?

Ja chyba bym nie potrafiła… A może przebaczenie jest niezbędne, by móc się uporać z przeszłością?

Pokaż ten wpis światu
  • http://strzyga-mama.blogspot.com Strzyga

    Biorąc pod uwagę, jak bardzo to niszczy psychikę – możliwe, że nie tylko byś przebaczyła, ale wręcz myślałabyś, że to Tobie powinni przebaczyć :(

    • Katarzyna Kubiczek

      Chyba masz rację, bo dokładnie tak samo myślała Toni, straszne.

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress