Rodzicu, zmień komunikat


Wychowuj
 / 
30 stycznia 2016
 / 
by Katarzyna Kubiczek

Jak często zdarza Ci się nakazywać coś swojemu dziecku, a ono albo w ogóle nie słucha tego co do niego mówisz, albo niby słucha tylko i tak za chwilę zapomina lub robi dokładnie to samo? Powtarzasz więc kolejny raz i kolejny,  często nadal z zerowym lub krótkoterminowym skutkiem.

Jeśli kolejny raz mówisz coś swojemu dziecku, a ono nadal nie rozumie, to kto w tej sytuacji uczy się wolniej?

Tak, dobrze Ci się wydaje, Ty. Bardzo często klucz leży w tym jak zwracamy się do swoich dzieci. Jeśli próbujemy wymusić na nich pewne zachowania nie licząc się z tym czy one w ogóle chcą się w dany sposób zachowywać, to nie wróżę powodzenia. Ewentualnie wróżę sukces, który przepłacicie brakiem relacji między Wami. Owszem dziecko będzie się zachowywało w dany sposób w Waszym towarzystwie. Wy będziecie mogli pełni dumy głosić wszem i wobec, że jest takie grzeczne. Tylko w większości przypadków będzie to tylko pozorna grzeczność. Wymuszona posłuszeństwem, czyli mówiąc krótko bezwartościowa. Szczęśliwi ludzie to nie Ci posłuszni, a Ci którzy samo stanowiąc o sobie, liczą się ze zdaniem i uczuciami innych.

Oto przykładowe komunikaty, które powinieneś zmienić jeśli chcesz by Twoje dziecko przestało być bezwarunkowo posłuszne

Zamiast mówić tak, powiedz to samo inaczej

Idź z psem Proszę pamiętaj, że pies nie był jeszcze na dworze.

Nie pójdziesz na dwór dopóki nie odrobisz lekcjiIdź, tylko proszę nie zapomnij, że masz jeszcze lekcje do odrobienia.

Ubierz rajtuzy jest bardzo zimnoPowinieneś ubrać rajtuzy na dworze jest naprawdę zimno.

Posprzątaj w swoim pokojuWchodzę do Twojego pokoju i nie wierzę, że możesz tam coś znaleźć. Byłabym Ci bardzo wdzięczna gdybyś tam posprzątał.

Taki sposób komunikacji ma olbrzymie znaczenie dla Waszych późniejszych relacji. Dziecko bowiem od małego uczy się brania odpowiedzialności za swoje działania, a Ty uczysz się akceptowania jego decyzji. Tak, tak ono nie zawsze zrobi to o co prosisz, a Ty powinieneś cieszyć się, że tak właśnie jest. Twojemu dziecku na pewno nie zależy na tym by uprzykrzać Ci życie, ale musisz mieć świadomość, że on na daną sprawę może mieć swój własny ogląd.  Zrobi po swojemu i albo z czasem przyzna Ci rację (przykład rajtuz, jeśli zmarznie) albo Ty musisz odnaleźć się w tej sytuacji (przykład bałaganu w pokoju), albo poniesie konsekwencje (przykład lekcji, jeśli ich nie odrobi będzie nie przygotowany, TUTAJ więcej o odrabianiu lekcji).

Ten sposób komunikacji to świetny trening, by za kilka lat w ten sam sposób mówić do nastolatka:

Nie pójdziesz na tą dyskotekęWołałabym byś nie szła na tą dyskotekę, ale jeśli uważasz, że chcesz tam być, proszę uważaj na siebie.

Dopóki nie poprawisz ocen masz szlaban na wyjścia z domuZa każdym razem, gdy spędzasz popołudnia poza domem, zastanawiam się czy do końca semestru zdążysz poprawić oceny.

Nie pozwalam ci spotykać się z tym chłopakiemTen chłopak nie wzbudza mojego zaufania wolałabym byś się z nim nie spotykała. Martwię się, że on ma na ciebie zły wpływ.

W drugim przypadku dziecko otrzymuje jasny komunikat, czego od niego oczekujesz i to w jego gestii pozostaje decyzja, czy dostosuje się do Twojej prośby. Ta decyzja tak jak poprzednio nie zawsze będzie pokrywała się z Twoimi oczekiwaniami (TUTAJ więcej o tym dlaczego nie mamy obowiązku spełniania oczekiwań naszych rodziców), ale nawet gdy tak będzie, wywoła reakcję słowną. Dziecko odpowie Ci wtedy dlaczego nie spełni Twojej prośby. Często to wytłumaczenie wystarczy by Cię uspokoić lub by dać Ci poczucie, że ono naprawdę jest świadome tego co robi i jest w tych działaniach odpowiedzialne.

Nie wiem czy są ludzie, którzy lubią, gdy im się rozkazuje i dokładnie tak samo jest z dziećmi. Zdecydowanie łatwiej jest nam coś zrobić, gdy sami możemy podejmować decyzję o tym w jaki sposób to zrobimy i jak zorganizujemy swój czas by wywiązać się z obowiązków. Gdy ktoś dzieli się z nami swoimi oczekiwaniami lub obawami nie nakazując określonych zachowań, zmusza nas tym samym do zastanowienia się nad tym co usłyszeliśmy.

Zakaz i nakaz natomiast, często oznaczają niemalże natychmiastową obronę i próbę udowodnienia swoich racji.

To wymaga ogromnego zaufania ale gwarantuję Wam, że dzieci na nie zasługują nawet wtedy, gdy zdarza im się podejmować błędne decyzje.

Mówiąc przestań, zostaw, nie pójdziesz tam, nie spotykaj się z nim, nie dajesz dziecku możliwości ustosunkowania się do swojego żądania. Fakt, przywykliśmy do nazywania takich dzieci posłusznymi. Jednak dorastają one w poczuciu, że powinny bezwarunkowo poddawać się woli rodziców. Często duszą w sobie swoje prawdziwe ja, chcąc sprostać oczekiwaniom innych. Z wiekiem zaczynają ukrywać przed rodzicami jak spędzają wolny czas. Nie chcą rozmawiać, bo doskonale wiedzą, że gdy rodzice poznają prawdę, wymuszą na nich określone zachowania.

Dlaczego to o czym właśnie przeczytaliście  wydaje się takie nieprawdopodobne?

Zwyczajnie, zapominamy  o tym, że dla swoich dzieci jesteśmy najważniejszymi osobami na świecie i jeśli to im pozostawimy decyzję o tym, czy chcą zrobić to, o co je prosimy, one naprawdę zrobią co w ich mocy by nie uprzykrzać nam życia. Jeszcze raz podkreślam, że to na pewno nie będzie 100% dostosowanie się do naszych próśb, ale warto sobie wtedy zadać pytanie, czy skoro my kochamy je tak samo mocno, to czy naprawdę zależy nam na tym, by dla nas rezygnowały z tego co jest dla nich takie ważne?

Pokaż ten wpis światu
  • http://swinki3.blox.pl/ Monika Kilijańska

    Tak się zastanawiam tylko co ma OPS do takiego zachowania… Moje też tak ma – może poza spóźnianiem się – i co mam zrobić, stać nad nim żeby nauczycielce było milej?

    • http://www.lefti.pl/ Lefti

      Ja rozmawiałabym chyba z nauczycielem o tym, że za lekcje i punktualne przychodzenie do szkoły odpowiedzialne jest dziecko a nie ja. Dopiero gdy ona jako nauczycielka przyzna, że zrobiła wszystko co mogła i nie potrafi sobie z moim dzieckiem poradzić przejęłabym część odpowiedzialności.

  • Pingback: Lefti - Inspirujący Blog Parentingowy. Dla rodziców, z myślą o dzieciach!()

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress