Mamo, tato, nie musicie być tacy poważni


Wychowuj
 / 
23 lutego 2015
 / 
by Katarzyna Kubiczek

Kiedy ostatni raz śmiałeś się z najbardziej idiotycznej rzeczy wypowiedzianej przez swoje dziecko? Kiedy tańczyliście, tak do bólu niepoważności? Kiedy zachowywałeś się jak Twój syn/córka?

Odrzuć czasami tą poważną wersję siebie. Przestań sprawiać wrażenie człowieka, który zapomniał już jak to jest robić te wszystkie szalone rzeczy. Włącz na ful muzykę, która pobudzi wspomnienia i naucz swoją córkę machać głową jak na koncercie.

Załóż dziurawy dres i pozwól sobie na chwilę zapomnienia. Śmiej się najmocniej jak potrafisz. Gdy tańczę oni czasami patrzą z otwartymi buziami, śpiewamy razem piosenki wydzierając się na refrenie. Widać, że to lubią. Ja to uwielbiam. Nieważne, że nie potrafisz, kto by się takimi drobnostkami przejmował? Dla swoich dzieci i partnera i tak jesteś najpiękniejsza. Oni kochają każdy rozstęp i każdą zmarszczkę. Rozłóż szeroko ramiona i z głową w chmurach udawaj samolot. Baw się tą chwilą.  W każdym z nas mieszka dziecko, tylko niektórzy się go wstydzą powtarzając, że w ich wieku już nie przystoi. Przystoi gwarantuję Ci. Nie ma rzeczy, której nie możesz zrobić, ograniczają Cię tylko stereotypy. Chrzanić je!

U nas zawsze była muzyka, często na ful. W aucie to już taki nasz rytuał. Droga do szkoły i przedszkola zawsze oznacza trochę głośnejsze dźwięki:

– Mamo głośniej, głośniej.

Na światłach tańczymy, nie ważni są przyglądający nam się ludzie. Liczy się tylko ta chwila.

To nie musi być muzyka, to może być cokolwiek innego – mazanie się farbą, bitwy na poduszki, noski z mąki. Chyba każdy ma coś co wprowadza go w radosny nastrój i to coś powinien pielęgnować.

Pokaż swojemu dziecku język, gdy wygaduje do Ciebie jakieś głupoty. Nie masz pojęcia jak te drobne symbole rozładowują sytuację. Jak ono też Ci ten język pokaże pozwól sobie wybuchnąć śmiechem. Pielęgnuj w sobie beztroskę. Nie bój się tego.

Potrafisz się z siebie śmiać? Mi to bardzo w życiu pomaga, pomaga mi również w byciu mamą. Życie tak naprawdę wcale nie musi być takie poważne. Rodzice, którzy potrafią się z siebie śmiać wcale nie tracą w oczach dzieci oni zyskują, nabierają fajniejszych barw.

Pamiętam czasy, gdy bardzo chciałam dorosnąć. Nie udało się, momentami zachowuję się jak dziecko i mam nadzieję, że tak zostanie jak najdłużej. Dzisiaj już nie chcę dorastać, bo dorosłość jest taka przewidywalna. Ubrana w skrojony na miarę garnitur ogranicza ruchy, tłumi uśmiech.

Pokaż ten wpis światu

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress