Legomania


Żyj
 / 
14 kwietnia 2013
 / 
by Katarzyna Kubiczek

Dzieciaki znowu mieli stawiane bańki, więc kolejny słoneczny dzień spędziliśmy w domu. Mam tak serdecznie dosyć chorowania dzieciaków, że chyba oszaleję. Kiedyś jak słyszałam zapalenie oskrzeli byłam przerażona, dzisiaj taka diagnoza nie robi na mnie wrażenia. Zupełnie jakbym słyszała, że dziecko ma czkawkę. Mam nadzieję, że to już ostatnia infekcja w tym sezonie. Dobra nie będę już marudzić.

Dzisiejszy dzień zdominowany został przez lego, co nie zdarza się często. Rzadko kiedy bawią się jednym właściwie od rana do wieczora.

 

Na balkonie schnie  przygotowany z masy papierowej Faraon, schnie i wyschnąć nie może. Jak tylko dokończymy dzieła na pewno wam go zaprezentujemy.

 

 

Pokaż ten wpis światu

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress