Kiedyś trzeba odczarować tego penisa


Metody Wychowawcze
 / 
6 stycznia 2015
 / 
by Katarzyna Kubiczek

Spokojnie to nadal blog parentingowy poświęcony wychowaniu dzieci :)

Przejrzałam sieć, chcąc dowiedzieć się jak przy dzieciach nazywacie miejsca intymne. Trzeba przyznać, że penis, członek, wagina czy wargi sromowe to nazwy brzmiące twardo i wypowiadane nawet przez dorosłych nie brzmią zbyt naturalnie. Spowodowane jest to tym, że niezbyt często posługujemy się nimi na co dzień. Ja na przykład od zawsze mówiłam cipka i to określenie wydaje mi się najbliższe. W żadnym wypadku nie uważam by było wulgarne i byłam w ciężkim szoku, gdy po opublikowaniu TEGO filmu, dostałam kilka informacji o tym, że nie powinnam pozwalać dzieciom na używanie takich wulgaryzmów.

Określenia najczęściej spotykane

W przypadku dziewczynek często mówimy – pipunia, pusia, muszelka, nikusia, bułeczka, pisia, kokoszka, pipka, pimpusia, pupa.

Chłopcy – ptaszek, pisiorek, fiutek, wróbelek, siurek, fujarka.

Ja nie lubię zdrobnień i staram się z nich nie korzystać również nazywając miejsca intymne dzieciaków. Każda z wymienionych propozycji w moich ustach na pewno brzmiałaby nienaturalnie, idiotycznie i powodowałaby moje zmieszanie.

Okazuje się, że równie często nadajemy miejscom intymnym imiona. Tutaj najczęstszymi propozycjami są – Halina, Kaśka i Wacek.

Bez względu na to jakiego określenia używamy, gdy dzieci są małe, warto w którymś momencie zaznajomić dziecko z medycznym nazewnictwem miejsc płciowych. U nas nastąpiło to w okolicach coraz częściej pojawiających się pytań – Skąd się biorą dzieci? I wszystkich dotyczących różnic w budowie mężczyzn i kobiet.

Wtedy to penis stał się penisem, wagina waginą, pojawiły się jądra, pochwa i macica.Teraz za każdym razem, gdy rozmawiamy na tematy związane z seksualnością stosuję to nazewnictwo i choć początkowo powodowało to u mnie pewnego rodzaju dyskomfort, na dzień dzisiejszy nie mam z tym najmniejszego problemu. Pewnie unikając go, nigdy bym się z nim nie osłuchała i rozmowa na tematy intymne – każdy się chyba zgodzi, że coraz poważniejsze – wiązałaby się ze wstydem, co natomiast mogłoby prowadzić do powstania tematów tabu.

W tym celu właśnie powinniśmy w odpowiednim czasie odczarować tego penisa i waginę by przestały zawstydzać i funkcjonować jako siusiak, czy pimpunia. Powinniśmy to zrobić by móc z należytą powagą odpowiadać na pytania dorastających dzieci. Sfera intymna wiąże się ze wstydem, pierwsze pojawiające się rozmowy, są szczególnie trudne  dla rodziców którzy dorastali w domach, w których nie rozmawiało się o tej ważnej sferze naszego życia. Warto jak najwcześniej sprowadzić je na właściwe tory. Ciężko z 12-sto latkiem rozmawiać o współżyciu mówiąc, że fiutek wchodzi do dziurki, co?

Wyobraźcie sobie ginekologa, który kilkadziesiąt razy dziennie używa słów pochwa, macica, czy wagina w jego ustach brzmią całkowicie naturalnie i tak samo powinny brzmieć w ustach rodziców, którzy rozmawiają ze swoim dzieckiem o dojrzewaniu, seksie i antykoncepcji.

Pokaż ten wpis światu

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress