Muszę się Wam do czegoś przyznać, kiedyś nienawidziłam zabaw typu wycinanie, klejenie, malowanie farbami itd. Te czasy bezpowrotnie minęły, dzięki czemu na blogu mogę dzielić się z Wami tym, co udaje nam się stworzyć. Chciałabym zarazić Was tym „lubieniem” stąd dzisiejszy wpis, w którym w kilku punktach napiszę jak przygotować . . .

Czytaj więcej

Na zdjęciu nasza tegoroczna „świeżynka przedszkolanka” 1. Mów jak najmniej Fakt, że  nasze dziecko rozpoczyna swoją przygodę z przedszkolem wiąże się z dużym stresem przede wszystkim dla nas dorosłych. To nie prawda, że dziecko się denerwuje. Ono zwykle nie wie co to oznacza, więc nie ma powodów do zdenerwowania. To . . .

Czytaj więcej

Z mojego doświadczenia wynika, że najlepszym jest czas około drugich urodzin. Filipa zaczęłam uczyć 4 miesiące przed drugimi urodzinami i dopiero właśnie w ich okolicy udało mu się to opanować. Pierwszą próbę z Jagodą też zrobiłam w lutym, czy w marcu, ale po tygodniu nie było poprawy więc odpuściłam. Podkreślam, . . .

Czytaj więcej

 W przypadku całej trójki wyglądało to tak samo. Gdy jadąc wózkiem chcieli wyjść, pozwalałam im na to, ale jednocześnie tłumaczyłam, że muszą iść ze mną za rękę, bo tutaj jeżdżą samochody i dzieci nie mogą same biegać po chodniku. Gdy tylko chcieli się wyrwać, kucałam i stanowczym głosem przypominałam, że . . .

Czytaj więcej

Poniedziałek minął, a Wasze dzieci w zadziwiająco dobry sposób zniosły pierwsze rozstanie z Wami? Jeśli odpowiedź na to pytanie brzmi tak, przygotujcie się na dużo trudniejszy wieczór i poranek. Dziecko wie już, o co chodzi z tym przedszkolem. Jest w pełni świadome, że mamy ani taty nie ma w pobliżu. . . .

Czytaj więcej

W ostatnich dniach kilkakrotnie spotkałam się z opowieściami rodziców, których dzieci nie chcą myć zębów. Pomyślałam, że podzielę się z Wami metodą, którą stosowałam, gdy Mateusz był mały. Nie było łatwo, bo jeszcze wtedy nie byłam taką „pomysłową mamą” i jak pojawiały się problemy, zwykle w nerwach robiłam głupie rzeczy. . . .

Czytaj więcej

 Każda mama zna taki scenariusz: kładziemy dziecko spać, gdy uśnie mamy w końcu chwilę na zrobienie czegokolwiek, już zabieramy się na przykład za mycie głowy, a tu proszę… listonosz dzwoni domofonem – jakby nie mieszkał w budynku nikt oprócz nas, jak na złość spadł nam talerz na podłogę lub po . . .

Czytaj więcej

 Gdy Filip dostał na swoje drugie urodziny rowerek biegowy, kompletnie nie był nim zainteresowany. Po kilku nieudanych próbach przekonania go, by spróbował na nim pojeździć odpuściliśmy, a rower przejął Mateusz(4l). Od razu zaczął na nim biegać, a dzięki ciągłemu kontaktowi z podłożem instynktownie łapał równowagę. Podczas zjeżdżania z górki, podnosił . . .

Czytaj więcej

Strona 1 z 212

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress