Powiedzcie mi skąd wzięło się to błędne przekonanie? Przecież to bzdura nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością. Gdyby tak było nasze pokolenie nie odeszłoby od tego jak zostaliśmy wychowani – obok rodziców, samotni mimo pełnych rodzin, często bici, poniżani, przekonani, że musimy być posłuszni, itd.

Ilu z Was tutaj pochodzi z domu, w którym autorytarni rodzice podejmowali za Was każdą decyzję?

Znam odpowiedź – wielu, bo takie były czasy, bo tak nakazywało przekonanie, że dzieci muszą być grzeczne, bo tego wymagała rzeczywistość – podporządkowania i ślepego wykonywania poleceń. Czasy się jednak zmieniły, coraz więcej mówi się o wzajemnym szacunku, o prawie do własnego zdania, o poczuciu wartości, które powinniśmy rozwijać, o indywidualności, każdej jednostki.

Skoro to takie oczywiste, że bite dziecko będzie biło swoje, to jeszcze raz zapytam – proszę powiedzcie mi jak to możliwe, że udało nam się od tego odejść? Jak to możliwe, że tak wielu z nas mówi głośno o poniżeniu, które czuło będąc dzieckiem i o tym, że nigdy nie uczyni niczego podobnego swojemu dziecku?

Otóż to, teza zawarta w tytule tego wpisu nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. To jakieś błędne przekonanie, które dla wielu stało się wymówką, że nie potrafią inaczej. Nie posiadają innych wzorców, a strach za pomocą którego zostali wychowani zdaje się być jedynym gwarantem by ich dziecko wyrosło na porządnego człowieka. Tylko zapominają w tym wszystkim o jednym – w naszych czasach autorytarny model wychowania był społecznie przyjętym za najwłaściwszy, obecnie głośno podkreśla się, że dziecko to taki sam człowiek jak dorosły i ma takie same prawa, których powinniśmy przestrzegać.

Czujecie sprzeczność? Czy zamierzacie nadal łudzić się, że w myśl komunistycznych zasad Wasze dziecko za kilkanaście lat stanie przed Wami i podziękuje Wam mimo tych wszystkich poniżeń? Ile razy w Was samych pojawiły się wątpliwości, że Wasi rodzice nie mieli prawa, tylko szybko odgoniliście je od siebie czując się niewdzięcznymi?

O ile w naszym przypadku, marnym bo marnym, ale zawsze jakimś, wytłumaczeniem może być to, że nie potrafili inaczej, tak nasze dzieci nie okażą się z pewnością taką wyrozumiałością. My zewsząd atakowani jesteśmy obrazem przestrzegającym nas przed takim stylem wychowania i uświadamiani jakie są jego skutki. Świadome są również nasze dzieci. Ostatnio rozmawiałam z chłopakami:

– Mamo, wiesz, że Justynę rodzice biją pasem? Przecież to zabronione, nie można nikogo bić?

Nie wiedziałam co odpowiedzieć. Jeśli nadal zamierzasz utrzymywać, że nie potrafisz inaczej to miej świadomość, że najprawdopodobniej zapłacisz wysoką cenę, bo najzwyczajniej zabraknie okoliczności łagodzących.

Tak samo wygląda sprawa psychicznego znęcania się nad dziećmi, nie okazywania im szacunku i każdej innej manipulacji. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że dzieci takich rodziców wyjdą ponad to wszystko i nie będą popełniały tych samych błędów, tylko to jednocześnie będzie oznaczało, że Ci rodzice zaczną wtedy recytować słowa innego stereotypu – chcieliśmy dla ciebie jak najlepiej.

Jeśli rzeczywiście tego chcecie znajdźcie w sobie siłę by odrzucić to co złe.

Zdj. Florencia&Pe

Pokaż ten wpis światu

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress